Wieczór młodych artystów z krajów arabskich

"ēvolvō" Yara Boustany

1 października 2018, 20:30
45 min.
Bilety

II cz. wieczoru
20 zł

 

Miejsce
STUDIO teatrgaleria
Kup bilet

Rozwinięcie

TRAILER

Yara Boustany (Liban)
"ēvolvō" 45 minut


Po łacinie ēvolvō znaczy: wyjaśniać, rozwijać, ale i wyzwalać. Solo Yary Boustany  to performans o ludzkiej walce, by dostosować się do stale zmieniającego się i ewoluującego świata.

Zarówno ciało, jak i umysł, próbują nadążyć za ciągłymi zmianami, aby dostroić się do nowych migotliwych rzeczywistości i je zaakceptować. ēvolvō  przygląda się współczesnemu człowiekowi bombardowanemu informacjami, odsłania jego rozczarowania i obawy wywołane dylematami, przed którymi nieustannie staje. Oto zmutowany wojownik-szaman, żyjący w mieście, ale wciąż próbujący utrzymać żywy kontakt z naturą. Ze zwierzęcym zewem w sercu wyrusza na poszukiwanie wewnętrznej równowagi.

Libańska artystka, Yara Boustany, która sięga po tak różnorodne narzędzia, jak choćby elementy sztuki cyrkowej czy film, w swoim spektaklu przedstawia nową wizję ewolucji człowieka, zarówno bardziej metaforyczną, jak i bardziej materialną, niż ta, do której przyzwyczaił nas Darwin. Przecież to, co rozpoczęło się od pojedynczych komórek pojawiających się w wodnym uniwersum, nie musiało prowadzić do dwunożnego homo sapiens – potwora wyposażonego w całą wspaniałą wiedzę, ale coraz bardziej oddalającego się od porządku naturalnego. Chciałam pokazać, jak w naszym zmieniającym się świecie, gdzie informacja i technologia zajęły nieproporcjonalnie ważne miejsce, a obiekty wokół nas ostatecznie nas połknęły, ludzie stają się ofiarami własnego systemu. Staram się pokazać powrót do zwierzęcości, w którym człowiek jest bardziej związany z ziemią - mówi Yara Boustany, która podkreśla, że chodzi jej o otwartą refleksję nad naszym sposobem bycia w świecie.

Znanym tematom artystka nadaje świeżą formę, przekraczając i łącząc estetykę tańca i filmu. Zamiast tekstu i słów w  ēvolvō  króluje rytm. Zanurzone w dźwiękach ciało Boustany, uwikłane w dynamiczną metamorfozę, wydaje się ewoluować przez cały występ. Artystka używa specjalnego lustra, które pozwala wykreowanym bytom mnożyć się, niczym pierwsze komórki, prowadzące do powstania żywej istoty. Towarzyszą jej warstwy nakładających się wizualizacji, w których pustynia zamienia się w las budynków, aż do czystej abstrakcji. Zwieńczeniem procesu przemian mogłoby być wynalezienie „nowego ciała”, wymykające się z ram wyznaczonych przez współczesne społeczeństwa, ale także przez naszą własną anatomię. Yara Boustany znajduje ją w postaci szamana. Tego, który tańczy.

Informacje